CZYTELNIA,  MENTORING

Grzeszni dziadkowie i babcie


Obecność dziadków przy rozwoju małego dziecka jest bardzo ważna. Każdy z nas kto miał przyjemność gościć dziadków w swoim życiu doskonale wie jak przyjemne były wakacyjne wyjazdy do rodziny, opowiadanie bajek przez dziadka i zapach gotowanego kompotu przez babcie. Wiele miłych wspomnień z dzieciństwa kojarzy się często właśnie z obecnością dziadków.

Skoro pamiętamy ten okres, to znaczy, że byliśmy już dziećmi nieco starszymi. Przynajmniej przedszkolakami. Niemowlęta – brutalnie mówiąc – nie potrzebują tak bardzo dziadków, jak dzieci starsze. Niemowlęta potrzebują przede wszystkim ciszy, spokoju, poczucia bezpieczeństwa w dobrze znanych im ramionach rodziców, co nie zawsze jest zrozumiałe dla dziadków. „Przecież to mój wnuk/wnuczka!”. Pewnie, że tak! Ale ten kilkutygodniowy czy kilkumiesięczny wnuk/wnuczka kompletnie nie ogarnia jeszcze otaczającej go rzeczywistości a tym bardziej nie ma pojęcia kto jest babcia i dziadek.
Natomiast z biegiem lat mocno się to zmienia. Dziecko dojrzewa, odkrywa otaczający go świat a wraz z nim poznaje członków swojej rodziny. Tak, tej rodziny POZA rodzicami. Wie już, że jest babcia i dziadek, wie, że jest ciocia i wujek, rodzeństwo cioteczne. Wie też, że są inne osoby, które prawdopodobnie są członkami rodziny lub przynajmniej bliskimi, przyjaznymi osobami. Zaczyna oceniać kto mu się podoba a kto nie. Może też zacząć decydować z kim chce spędzać czas i marudzić gdy czyjaś obecność nie będzie odpowiadać.

Gdy mamy malutkie niemowlę, dziadkowie są potrzebni rodzicom, a nie dziecku, bo niemowlę potrzebuje tylko rodziców. Natomiast im dziecko jest starsze, tym obecność dziadków w jego życiu staje się coraz ważniejsza. Dzięki nim uczy się nowych rzeczy i poznaje świat z zupełnie innej perspektywy niż pokazują go rodzice. Uczy się też empatii i szacunku do osób starszych oraz rozwja więzi emocjonalne.
Brzmi pięknie. I tak może być – pod warunkiem, że dziadkowie nie popełniają kilku klasycznych grzeszków, które nie tylko mogą bardzo popsuć relacje rodzinne, ale również mogą mieć wpływ na prawidłowy rozwój dziecka.

Oto kilka najczęściej popełnianych błędów przez dziadków, gdy pojawia się nowy członek rodziny:

PODWAŻAJĄ AUTORYTET RODZICÓW
Główny grzech ciężki. Wiedzą najlepiej jak wychowywać wnuki. Dużo lepiej niż rodzice. Najpierw mowią rodzicom co mają robić i jak, a gdy ci się buntują i nie zgadzają się z ich zdaniem, zaczyna się walka i podważanie autorutetu rodziców. Jak to robią? Zwykle pozwalają na rzeczy, na które rodzice nie wyrazili zgody pokazując, że tak jest lepiej dla dziecka i wszystkich. Oczywiście oni wiedzą lepiej i w nosie mają opinie osób decyzyjnych czyli rodziców. Po prostu robią po swojemu wytykając innym błędy.
Jak to wpływa na dziecko? W jego głowie pojawia się mętlik i chaos. Dziecko nie otrzymuje jasnych komunikatów, więc nie wie kogo słuchać. Ostatecznie nie słucha nikogo, albo tego kogo w danej chwili jest mu wygodniej słuchać. Staje się też uparte i uczy się nieszanowania zdania innych. Zaburza się jego poczucie bezpieczeństwa. Takie dzieci w przyszłości często mają duże problemy z pewnością siebie.

NIE SŁUCHAJĄ RODZICÓW
Rodzic zostawiając dziecko z dziadkami podaje listę co wolno czego nie: „nie może oglądać tv, nie może jeść słodyczy, o 19.00 kąpiel, o 20.00 do łóżka i spać”. Co robią dziadkowie? Po swojemu: oglądają z dzieckiem tv, częstują słodkościami i siedzą do późna. Jest to zaburzanie rytmu dnia dziecka oraz wprowadzanie chaosu. Oczywiście są odstępstwa na które rodzice pozwalają dziadkom, ale jeśli tak nie jest, dziadkowie powinni to uszanować.
Jak to wpływa na dziecko? Również sieje w jego głowie chaos oraz uczy niesłuchania rodziców. Po powrocie do domu, rodzice często dość długo muszą się męczyć, żeby ponownie wprowadzać w życie dziecka swoje zasady. Jest to również podważanie ich autorytetu. W ten sposób również utrudniona jest nauka uczenia dziecka zdrowych nawyków (np. jeśli zależy nam, żeby uczyć dziecko zdrowych nawyków żywieniowych, dziadkowie w bardzo krótkim czasie potrafią zniszczyć całą naszą ciężką pracę).

PRZEKUPUJĄ DZIECKO
Dziadkowie, którzy są typami zazdrośników, często próbują przekupywać dziecko np. słodyczami czy zabawkami, żeby „kochało ich bardziej niż rodziców”. Pozwalają na przyjemności, których nie pozwalają rodzice, licząc, że w ten sposób dziecko „pokocha ich bardziej” i przeciągną na swoją stronę.
Jak to wpływa na dziecko? Niestety jest to bardzo krzywdzące przede wszystkim dla dziecka. Nie ma wątpliwości, że najważniejszymi osobami w życiu dziecka zawsze są rodzice. Jeśli dziadkowie zaczynają zaburzać tę równowagę, może to mieć poważne konsekwencje w psychice dziecka i ze zrozumieniem ról społecznych. Zaburza też jego poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie.

ROBIĄ PO SWOJEMU GDY RODZICE NIE WIDZĄ
Rodzice zabraniają np. dawać czekoladę, dziadkowie przytakują a pod nieobecność rodziców i tak częstują nią dziecko. Znowu jest to podważanie autorytetu rodziców i wprowadzanie złych nawyków.
Jak to wpływa na dziecko? Dziecko uczy się oszukiwania i kombinowania. Do tego widzi, że nie ma czegoś takiego jak konsekwencja. Rodzice nie pozwalają, a dziadkowie robią swoje. W ten sposób dzieci w przyszłości również będą robiły rzeczy za plecami rodziców.

WYMUSZAJĄ NA RODZICACH I MANIPULUJĄ
Dziadkowie są często jak duże dzieci. Wnuki traktują jak małe zabaweczki, które muszą mieć na wyłączność i chcą wszystko robić z nimi tak jak oni chcą, nie słuchając przy tym rodziców. Gdy rodzic nie chce się na coś zgodzić, dziadek lub babcia wymuszają robiąc smutne oczy, działają na emocje mówiąc np. „że i tak zaraz umrę a tu nikt im nie pozwala”, „przecież oni tak rzadko widzą wnuczkę/a”, albo jeszcze gorzej: „no tak, nikt nas nie chce, jesteśmy niepotrzebni” itd. To klasyczne przykłady wymuszania i manipulacji. Często robią to świadomie wiedząc, że rodzice wtedy się na coś zgodzą. I zwykle tak jest. Dlatego najważniejsze jest zamknąć klapki pt. „emocje” i konsekwentnie mówić NIE. Zdziwilibyście się jak szybko przestaną wchodzić w te gierki jak zobaczą, że są nieskuteczne.
Jak to wpływa na dziecko? Uczy się tego samego. Wymuszania, manipulowania i wpływania rodzicom na emocje. Dziecko widzi, że tylko w ten sposób rodzic mu ulegnie. Dlatego bardzo ważne jest, żeby tego nie robić zarówno w przypadku dziecka jak i dziadków.

NASTAWIAJĄ DZIECKO PRZECIWKO RODZICA/RODZICÓW
Często to się zdarza w przypadku teściów, którzy nie lubią swojej synowej lub zięcia. Tworząc z nimi konflikty i napięte relacje pokazują również dziecku, że ten rodzic jest ZŁY a dziadkowie dużo lepsi i ważniejsi.
Jak to wpływa na dziecko? Zaburza jego poczucie bezpieczeństwa. Rodzic w oczach dziecka może okazać się „tym złym” i dziecko będzie się od niego odsuwało. Może dojść do konfliktów rodzinnych a nawet rozwodu. A rozwód dla dziecka to niestety trauma na całe życie.

UZALEŻNIAJĄ DZIECKO OD SIEBIE
Są dziadkowie, którzy mają opracowane to do perfekcji trenując już na swoich dzieciach. Pomagając w opiece nad dzieckiem robią wszystko, żeby rodzice nie byli sobie w stanie bez nich poradzić a przy tym uczą dziecko, że ono również bez babci/dziadka nie da sobie rady w życiu. Dziadkowie przejmują wtedy całkowitą kontrolę nad rodziną.
Jak to wpływa na dziecko? Zaburza poczucie bezpieczeństwa. Dzieci czują się bezradne, nie radzą sobie w życiu, są strachliwe i boją się wchodzić w nowe relacje. Rodzice stają się mniej ważni, nie są autorytetem, ich zdanie jest nieważne. Liczy się tylko zdanie dziadków. Niestety gdy dziadkowie odchodzą, dziecko czuje się jeszcze bardziej zagubione.

BABCIE CHCĄ BY DZIECI MÓWIŁY DO NICH „MAMO”
Nie sądziłam, że to się tak często zdarza, a jednak. Babcie, szczególnie te, które dużo czasu spędzają z wnukami opiekując się nimi gdy rodzice pracują, niepokojąco szybko wchodzą w rolę MAM a nie BABĆ. Do tego stopnia, że uczą dzieci mówić do nich MAMO!
Jak to wpływa na dziecko? Zaburza poczucie bezpieczeństwa i zrozumienie ról społecznych. Zmniejsza autorytet prawdziwej mamy i powoduję, że dziecko się odsuwa od prawdziwych rodziców. Często dochodzi wtedy do konfliktów rodzinnych a nawet rozwodów. Takie zjawisko najczęsciej występuje u bardzo młodych rodziców, gdy dziadkowie odgrywają dużo większą rolę przy wychowywaniu dziecka.

ZABIERAJĄ MATKOM DZIECKO Z RĄK
Serio. Babcie potrafią wyrywać i szarpać dzieckiem byleby tylko mieć je dla siebie, nawet wyrywając je matkom z rąk, bo „to są ICH wnuki” i one MOGĄ. Często nie chcą rodzicom oddać dziecka.
Jak to wpływa na dziecko? Daje mu do zrozumienia, że jest rzeczą, przedmiotem, że nie należy mu się szacunek. Zmniejsza to jego poczucie własnej wartości i pokazuje, że jego zdanie się nie liczy. Poczucie bezpieczeństwa rownież jest zaburzone.

ROZPIESZCZAJĄ W ZŁY SPOSÓB
Ciągle słyszymy, że rodzice są od wychowywania a dziadkowie od rozpieszczania. Tylko większość dziadków nie rozumie tego słowa. Zwykle uważają, że mogą wszystko, że zasady wychowawcze nie panują, że mogą na wszystko pozwalać i tym sposobem: dzieci jedzą dużo słodyczy mimo zakazów rodziców, bałaganią nie sporzątając po sobie zabawek, rzucają rzeczami, wrzeszczą jak ktoś im czegoś zabrania, bo są nauczone, że wszystko im wolno. Większość rodziców narzeka, że po powrocie od dziadków muszą od nowa uczyć dziecko i wprowadzać te same zasady wychowawcze, tylko z każdą kolejną wizytą u dziadków jest coraz gorzej. Dzieci zaczynają się buntować i częściej chcą czas spędzać z dziadkami, którzy na wszystko pozwalają, bo rodzice nagle są „ŹLI”. W ten sposób powstaje błędne koło i marudne, rozpieszczone dzieci niesłuchają rodziców.
Jak to wpływa na dziecko? Cytując Parenting.pl: „Rozpieszczone dziecko to właściwie dziecko nieszczęśliwe z zaburzonym poczuciem bezpieczeństwa, które swoim zachowaniem woła o pomoc.
UWAŻAJĄ, ŻE RODZICE PRZESADZAJĄ I MÓWIĄ O TYM GŁOŚNO (również przy dziecku)
Dziadkowie wychowywali się w innych czasach i w inny sposób, dlatego współczesne metody wychowawcze mogą wydawać im się nieco dziwne i „przesadzone”. Jednak niezależnie czy im się one podobają czy nie, MUSZĄ je uszanować, bo to rodzice decydują w jaki sposób wychowują swoje dziecko. Niestety dziadkowie często, w towarzystwie dziecka mówią, np. żeby „NIE PRZESADZAĆ I POZWOLIĆ POOGLĄDAĆ DZIECKU TV”.

Jak to wpływa na dziecko? Pojawia się w jego głowie chaos, bo rodzice nie pozwalają, a dziadkowie mówią, że można i w dodatku MÓWIĄ TO RODZICOM! Więc gdzie tu logika? Znowu zaburza to poczucie bezpieczeństwa. Nawet jeśli dziadkowie się z czymś nie zgadzają, NIE WOLNO o tym mówić w towarzystwie dziecka. Najpierw należy porozmawiać z rodzicami. Jeśli mimo to rodzice zostają przy swoich zasadach, dziadkowie powinni to uszanować.

RYWALIZUJĄ Z RODZICAMI
To częściej babcie niż dziadkowie. Pojawia się rywalizacja i walka o względy wnuka/wnuczki. Próbują na siłę pokazać swoją lepszość, że są ważniejsi od rodziców. Dzieje się to często w przypadku tych dziadków, którzy boją się odrzucenia, samotności i tego, że wnuki nie będą ich odwiedzać.
Jak to wpływa na dziecko? Zaburza poczucie bezpieczeństwa, uczy niezdrowej rywalizacji i negatywnych emocji.

NA SIŁĘ CHCĄ WYCHOWAĆ CUDZE DZIECKO
Nie rozumieją czym jest bycie dziadkiem i babciom. Pamiętają swoje błędy wychowawcze i teraz chcą to nadrobić i wychować dziecko na swój mądry i dojrzały sposób, którego nie znali w przeszłości. Niestety tylko nie chodzi już o ich dziecko. Często wtedy dochodzi do konfliktów i odcięcia kontaktu dziecka z dziadkami.
Jak to wpływa na dziecko? Zaburza poczucie bezpieczeństwa. Brak kontaktu z dziadkami też nie wpływa dobrze na jego rozwój emocjonalny. Uczy tworzenia konfliktów rodzinnych.

SĄ NADOPIEKUŃCZY
Na to chyba dużego wpływu nie mamy. Klasyki: „załóż czapeczkę przecież jest tylko 25 stopni”, „ma za ciasno spodenki”, „załóż cieplejszą kurteczkę”, „nie wychodźcie z domu, bo pada i się przeziębi” itd. Często nas to irytuje, ale możemy jedynie przytakiwać i się słuchać lub przytakiwać i robić po swojemu.
Jak to wpływa na dziecko? Raczej krzywdy mu nie robi. Czasami w skrajnych przypadkach może nasilać poczucie lęku u bardziej wrażliwych dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *