Coaching,  CZYTELNIA

Intymny świat emocji

 

Gdzie tkwi sekret szczęśliwego związku? Jak żyć, by stworzyć szczęśliwy związek? Jak to osiągnąć? Odpowiedź jest prosta i trudna jednocześnie – trzeba wejść na wyższy poziom świadomości relacyjnej, stworzyć przestrzeń do zbudowania bliskości i intymności emocjonalnej. Ale jak?
 
Bliskość i intymność są dużo ważniejsze niż mogłoby się wydawać. Bardziej intymna niż sama bliskość fizyczna, okazuje się bliskość emocjonalna. To jeden z filarów, na którym buduje się poczucie bezpieczeństwa. Ten rodzaj otwartości często łączony jest z zaufaniem.
 
Dlatego niewątpliwie lepszą drogą do dbania o relacje w swoim życiu jest rozwijanie i pogłębianie tych relacji, które są dla nas najważniejsze, zamiast ciągłego nawiązywania nowych znajomości, które są i pozostaną powierzchowne. Tego rodzaju intymność jest charakterystyczna dla związku, jakim jest prawdziwa przyjaźń.
Intymność emocjonalna jest realną, obustronną emocją, opartą na empatii. Gdy znajdujesz się w związku, w którym panuje intymność, jesteś w stanie swobodnie dzielić się z drugą osobą emocjami. Nie zostaniesz oceniony, odtrącony. Nie poczujesz się niezręcznie.
Świadomie chcesz już być z ta jedną, konkretną osobą. To z nią chcesz dzielić się swoimi marzeniami i obawami, z nią realizować swoje plany i zaspokajać potrzeby. To spoiwo, które łączy i które sprawia, że tak dobrze, pewnie i swobodnie pary czują się przy sobie. Emocje, jakie w takiej relacji dominują, to pragnienie bliskości, czułość, troska. To dbałość o partnera, gotowość wsparcia w trudnych momentach, to okazywanie miłości gestami, słowami, czynami.
 
Związek nigdy nie jest stały, niezmienny. Warunkiem dobrego związku jest otwartość i zdolność do zmiany. Dzieje się to chociażby dlatego, że ludzie lepiej się poznają. Zmieniają się ich potrzeby, oczekiwania, zachowania. Relacja intymna wymaga pracy. Żeby związek trwał i mógł sie rozwijać, a co za tym idzie przechodzić przez kolejne etapy, potrzebne jest zaangażowanie pary. Ponadto u podstaw tworzenia związku, wszelkich relacji, leży umiejętność komunikacji.
 
Często mylona jest miłość z zauroczeniem, namiętnością, kiedy rodzi się pragnienie bliskości. Zdarza się, że górę nad rozsądkiem bierze fascynacja, włącza się fantazjowanie. Łatwo wówczas o nieprzemyślane, pochopne decyzje. Zaangażowanie emocjonalne nigdy nie powinno wyprzedzić poczucia intymności, zaufania i wzajemnego szacunku w relacji.
Niejednokrotnie również latami osoby trwają w związku, w którym brak jest intymności. Ludzie żyją ze sobą, w rzeczywistości żyjąc obok siebie. Nie rozmawiają lub rozmawiają okazjonalnie, nie dzielą się swoimi radościami, troskami, przemyśleniami.
 
Im intymniejsza jest relacja, im bliżej osoby są ze sobą w związku, im więcej o sobie wiedzą nawzajem, szanując swoją przeszłość, swoją odrębność, tym lepiej czują się w swoim towarzystwie. Nie należy mylić jednak intymności z ekshibicjonizmem, a bliskości z wyuzdaniem. Raczej nie o to chodzi.
Co sprzyja budowaniu intymności? Rozmowy, czas, który spędzają partnerzy razem, wymiana poglądów, odkrywanie potrzeb, wspólne przeżycia. Słowem – doświadczanie. Siebie nawzajem. W większości przypadków ta intymność buduje się sama, jest to naturalny proces rozwijajacy się w relacji.
 
Czy wiesz, że przytulanie sprawia, że w organizmie produkowana jest oksytocyna, hormon miłości? Odpowiada ona za wytwarzanie więzi emocjonalnej. Przytulanie zapewnia inny wymiar bliskości. Seks to z założenia aktywność, gimnastyka. Tulenie zaś to czułość, delikatność, wyciszenie, relaks w ramionach bliskiej duszy osoby.
Okazujesz to co aktualnie czujesz? Nazywasz swoje emocje? Jeżeli chcesz, by partner otworzył się na Ciebie, Ty także otwórz się na niego. Warto otwarcie mówić, co jest ważne dla każdego z Was, które z zachowań w sobie lubicie, a które niekoniecznie. Szczerość i autentyczność to podstawa, jeśli zależy Wam na budowaniu długoterminowej relacji.
 
Zaufanie, otwartość, szacunek wyrażać się powinny w codziennej komunikacji oraz w intymnym świecie. Jeśli macie odwagę ściągać z siebie ubrania, chodzić ze sobą do łóżka, to znajdziecie ją także, by porozmawiać o relacji intymnej.
Osiągnąć stan fascyjancji, zauroczenia, czy nawet zakochania jest dość łatwo. Trwać w nim, jeśli w bruchu fruwają motyle także nie jest trudno. Najtrudniejsza jest trwała relacja, taka, która jest pełna bliskości, intymności, zaangażowania.
 
Z uczuciem jest trochę jak z kwiatami. Są piękne tylko wówczas, kiedy codziennie o nie dbamy, poświęcamy im swój czas, gdy jest jaakiś problem, próbujemy go rozwiązać. Podobnie jest w związkach. Pozostawione same sobie obumierają. Dbajmy o nie jak o kwiaty. Niech rozkwitają każdego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *