Coaching,  CZYTELNIA

O emocjach i empatii

 

Emocje okazujemy w różny sposób, nierzadko nie bacząc na to, co przeżywają inni. Niechętnie patrzymy na cudzy smutek, przygnębienie, jakbyśmy obawiali się, że ten stan nam się udzieli, że pociągną nas za sobą w dół.

Myślenie o cudzych emocjach wydaje się dzisiaj przejawem niepopularnej miękkości czy wręcz słabości. Mamy czasy pogoni za sukcesem, prestiżem, uznaniem, czasy igrzysk. Dlatego też być może osoby nastawione na siłowe zdobywanie kolejnych trofeów nie chcą tracić czasu na słabszych, wrażliwców.

Obserwując otoczenie, słuchając wielu opowieści, takie jakieś poczucie, że za mało potrzeby zrozumienia przeżyć i emocji drugiego człowieka, pozbawionego kalkulacji w swoim interesie.
Jesteśmy istotami społecznymi, o czym zapominamy. Włącza się obojętność, źle rozumiana niezależność. Trend bycia niezależnymi, realizacji własnych celów kosztem innych, nawet najbliższych. Koncentrowanie się wyłącznie na sobie jest bronią obusieczną.

Badacze w dziedzinie neurofizjologii wykazali, że aspekt poznawczy łączy się z emocjonalnym. Empatia jest więc nie tylko umiejętnością rozumienia sytuacji drugiej osoby, ale również zdolnością przeżywania jej emocji. Empatia daje poczucie sensu, że można zrobić coś dla innych, sprawić im radość, bezinteresownie, że można i że warto wyjść poza swój egoizm i spojrzeć z innej perspektywy. A na to potrzeba czasu, który chętniej poświęcimy sobie.

Empatii można się nauczyć. Im wcześniej tym lepiej. Dzięki empatii lepiej rozumiemy ludzi i siebie. Współodczuwanie to nic innego jak umiejętność postawienia się w butach drugiego człowieka.

Mark Davis napisał, że podzielanie cudzych doznań pomaga w częściowym przekształceniu tego, co postrzegamy jako cudze, w obszary naszego własnego zainteresowania i powoduje, że działamy dla ich dobra.

Wykazywanie się życzliwością w stosunku do ludzi poprawia jakość naszych wzajemnych relacji.

Podstaw empatii szukać należy nie tylko w sercu. Badania naukowe, na których oparł się autorytet w dziedzinie inteligencji emocjonalnej – D. Goleman dowodzą, że należy ich szukać w mózgu. Wspomniany Mark Davis, badacz empatii, również mocno akcentuje neurologiczne podłoże współodczuwania.

Warto przyglądać się emocjom innych. Nie muszą być takie same jak nasze i w zdecydowanej większości przypadków będą inne. Świadomość tego, co przeżywają inni, jest bardzo ważna i pomocna we wspólnym, codziennym życiu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *