CZYTELNIA

Przewlekłość postępowań sądowych – przyczyny i skutki

 

Ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości (MS) wynika, do polskich sądów w skali roku wpływa średnio wpływa ok. 14–15 mln spraw, co daje 1,4–1,5 tys. spraw na jednego sędziego. Każdy sędzia każdego dnia (nie uwzględniając dni wolnych) ma do rozpatrzenia około cztery sprawy, a z każda wymaga zapoznania się z aktami sprawy, przygotowania pism, przeprowadzenia rozpraw, wysłuchania stron, świadków, zlecenia ekspertyz, wezwania biegłych, jeśli jest to niezbędne do oceny, napisania uzasadnień.

Zdaniem MS rosnący wpływ spraw jest jedną z przyczyn długiego czasu trwania postępowań sądowych. Obok tego częsty brak stawiennictwa na rozprawach stron, pełnomocników lub świadków, przeprowadzanie dowodów, w tym z opinii biegłych oraz wykonywanie przez sędziów czynności administracyjnych.

Przewlekłość procesów wynika także z organizacji pracy sądów i zaległości w sprawach – co również potwierdza MS.

Przypadki z życia wzięte.

Przypadek dotyczący muzyków zespołu De Mono, którzy poszli do sądu przeciwko koledze, który po odejściu z grupy założył grupę o tej samej nazwie. Po 10 latach, w lipcu 2018 r., Sąd Okręgowy w Warszawie (I instancja) orzekł, że obie formacje mają prawo jej używać. Strony, nie godząc się na istnienie dwóch niezależnych składów De Mono, zapowiedzieli apelację. Czy to wina sędziów, że postępowanie w I instancji trwało dekadę? Sprawa nie toczyła się przez całe 10 lat. Była zawieszona na ponad 5,5 roku z powodu interwencji osoby, która pozwała obie strony procesu i do czasu rozstrzygnięcia jej pozwu postępowanie musiało być zawieszone. Drugi powód to obszerne postępowanie dowodowe – transkrypcje niektórych protokołów z rozpraw liczą po ok. 100 stron, co jest efektem tego, że strony zgłosiły min. 15 świadków i każdego z nich trzeba było przesłuchać. Na same przesłuchania stron wyznaczono w odstępach od dwóch do sześciu tygodni 5 – 6 rozpraw. 

Inny przypadek – w sprawie o naruszenie dóbr osobistych, która zaczęła się w 2014 r., wyrok zapadł w lipcu 2018 r. W I instancji.

Kolejna sprawa z prawa pracy, której początek przypada na początek 2016 r., a sędzia wyznacza raz na pół roku rozprawę i wzywa jednego świadka. Jak świadek przyjdzie, rozprawa jest, a jak nie, następuje odroczenie. Na wnioski o ponaglenie strona dostaje zwykle odpowiedzi, że sprawa jest rozpatrywana zgodnie z procedurami. 

Alternatywa dla postępowań sądowych.

Korzystanie z pozasądowych metod rozwiązywania spraw wśród obywateli, w instytucjach, organizacjach, w firmach ale także w środowisku sędziów, którzy kierują (lub nie) sprawy do mediacji, ma szansę zdecydowanie pomóc sprawniej rozwiązywać spory, które z upływem czasu narastają, ale także nastąpi obniżenie ilości spraw, które wymagają wnikliwego rozpatrzenia przez sąd i tym samym zminiejszy się przewlekłość postępowań sądowych.

Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości, Gazeta Prawna

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *