Coaching,  CZYTELNIA

Śniąc na jawie

 

Zdarza Ci się odpływać myślami w czasie jakiegoś spotkania albo jadąc samochodem?

Według Amy i Arnolda Mindellów śnienie na jawie sprawia, że stajemy się bardziej kreatywni. Lepiej także rozwiązujemy konflikty.

Ludzie, którzy dużo śnią na jawie i cieszą się z tego, mają wysoki poziom empatii. Generalnie, jak powiedział Arnold Mindell, wszyscy śnimy na jawie, prawdopodobnie przynajmniej raz na dwie godziny, choć większość z nas dorosłych wypiera ten fakt. Nie wszyscy też zauważają swoje śnienia albo dochodzą do wniosku, że nie mają one żadnego znaczenia. 

Co ciekawe, im bardziej fantazjujemy, tym bardziej jesteśmy podatni na różne uzależnienia – narkotyki czy alkohol pomagają oderwać się od rzeczywistości tym, którzy nie potrafią tego zrobić w inny sposób.

Niektórzy fantazjują o przyjemnościach, większość o rozwiązaniu rozmaitych problemów, które zaprzątają myśli.

Śnienie na jawie wychodzi daleko poza myślenie życzeniowe. Jest ono kształtowane przez pierwsze sny z dzieciństwa. Najwcześniejszy sen, jaki pamiętasz, organizuje – jak jakiś system w mózgu – wiele snów i śnień na jawie. Aż po ostatnie pięć minut Twojego życia.

Państwo Mindell pracowali wiele lat m.in. z osobami bliskimi śmierci, które to osoby wspominały wówczas najczęściej właśnie pierwsze sny z dzieciństwa. Na podstawie wieloletnich badań, obserwacji, rozmów wysnuli wniosek, że pierwszy sen, który pamiętasz z dzieciństwa, organizuje wiele z Twoich fantazji, śnień. Jak swego rodzaju mityczny wzorzec. 

 W sytuacji silnego napięcia, rozedrgania, zblokowania, przeciążenia warto dać odpocząć swojemu mózgowi, poczuć sobą ziemię, wszechświat, wyciszyć się, wejść w kontakt z sobą. Spróbować obserwować napływające myśli, wszelkie nowe pomysły, idee, marzenia, fantazje, które się pojawiają. Takie ćwiczenie umożliwia zwiększenie kreatywności.

Śnienie co do zasady jest do osobistego użytku. Jednak jeśli zdecydujesz używać go w życiu zawodowym lub w innych relacjach, to wówczas otwierasz przestrzeń między sobą i innymi.

Faktem jest, że zdecydowanie częściej śnią dzieci aniżeli dorośli. Dlaczego? Kiedy dorastamy, przyjmujemy, że będziemy taką a taką osobą. Nie zawsze jest to nasz w pełni świadomy wybór. Czasem ktoś narzuca nam dorastającym swój pomysł na nas samych, na nasze życie. Najczęściej rodzice. Dzieci jeszcze nie mają takiego ciśnienia, jeszcze w sobie nie wykształtowały poczucia dokonania wyboru i pójścia konkretną ścieżką, więc mają łatwiejszy dostęp do snów, dość swobodnie płyną od jednego śnienia do drugiego. Robią to z lekkością, szybko i co ciekawe, bardziej świadomie aniżeli dorośli.

Każdy co najmniej raz usłyszał w dzieciństwie a i będąc dorosłym również komentarz: „dorośnij wreszcie” = „przestań bujać w obłokach” =  „przestań marzyć”. Innymi słowy bądź twardo stąpającym po ziemi realistą.

Śniąc na jawie dzieci otwierają przestrzeń między sobą i rodzicami. Dzieci mogą również pokazać dorosłym, jak to robić – to także może przyczynić się do poprawienia ich relacji.

Stan zrelaksowania wspiera w wielu obszarach życia, między innymi w nauce, zarówno dzieci jak i dorosłych. Pomaga w rozwiązywaniu poważnych, z pozoru nierozwiązywalnych polubownie konfliktów.

 

  

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *