Coaching,  CZYTELNIA

Współczucie

Współczucie jest wzmacniające, bo pomaga wyciągnąć wnioski ze wszystkich stojących przed nami wyzwań. Współczucie nie obwinia innych za okoliczności, w jakich się znaleźliśmy, ale pokazuje nam, że większe znaczenie ma nasza reakcja na te okoliczności. Współczucie zachęca nas do wspięcia się na wyższy punkt obserwacyjny, abyśmy mogli sprostać naszym wyzwaniom z nowego poziomu.

Tymczasem ludzka sympatia dopuszcza do ogrywania roli ofiary. Zachęca do użalania się nad sobą i pozostania w miejscu albo ucieczki od rzeczywistości.

W związkach opartych na współczuciu, obydwoje ludzie mają przestrzeń, by być tym, kim naprawdę są. Szanują wzajemnie swoje potrzeby i pomagają sobie nawzajem rozkwitać. Współczucie to miłość sprzyjająca wzrostowi.

W związkach opartych na sympatii zaczyna się tracić poczucie własnej tożsamości. Oddawanie władzy innym, by określić siebie.

Współzależni doświadczają poczucia siebie i swojej wartości poprzez innych. Pozwalają innym określić siebie i czynią innych odpowiedzialnymi za swoje uczucia. Tak stają się współzależnymi. Innymi słowy osoba współzależna to ta, która pozwala innej osobie określać siebie, wpływać na swoje zachowania lub która ma obsesję na punkcie kontrolowania zachowania tej osoby.

Desperacko próbując uniknąć zranienia uczuć innych ludzi kończy się zranieniem samej siebie.

Złudzenie bycia miłym, jak napisał John Gray – za bardzo poświęca się to kim się jest i traci zdolność prawdziwego kochania i otrzymywania miłości. Jeśli dopuszczamy, by czyjeś poczucie szczęścia, równowagi i własnej wartości zależało wyłącznie od nas, wcale nie robimy tej osobie przysługi.

Za słowami dr Harville Hendrix – Nieświadoma nienawiść w stosunku do siebie wpływa nie tylko na sposób wyrażania miłości. Nie możesz czuć się godnym przyjęcia miłości, jeśli nieświadomie nienawidzisz tylko jakąś cząstkę samego siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *